( A. ma taki mały zwyczaj komentowania tego co je, porównywania wrażeń smakowych, jednym słowem marudzenia nad talerzem :) )
Wszyscy idą na piwo.
K: A co, jeśli okaże się, że po pracy nie mamy o czym gadać?
Wszyscy: ...(sekunda konsternacji i zastanowienia)...
K: Eeee... najwyżej kupimy A coś do jedzenia!
Wszyscy: śmiech
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz