czwartek, 27 maja 2010

Jądra Safri Duo

K: Coś mi chyba utknęło w tym oku, niby nic nie boli, ale jak patrze w różne kierunki to jest takie nieprzyjemne uczucie
T: Może coś ci pod powieką ugrzęzło
K: Hmm... uderz mnie w jądra to się popłaczę i wszystko wypłynie
T bierze dwie metalowe rurki wymontowane niedawno z bezpańskiego zepsutego krzesła
T: Zagram na nich tymi rurkami "Wlazł kotek na płotek",... będę taki Safri Duo!

środa, 26 maja 2010

Maruda

( A. ma taki mały zwyczaj komentowania tego co je, porównywania wrażeń smakowych, jednym słowem marudzenia nad talerzem :) )

Wszyscy idą na piwo.
K: A co, jeśli okaże się, że po pracy nie mamy o czym gadać?
Wszyscy: ...(sekunda konsternacji i zastanowienia)...
K: Eeee... najwyżej kupimy A coś do jedzenia!
Wszyscy: śmiech

Fanga

Ktoś: Co to jest fanga?
K: Jak chcecie pokażę wam na T.
W międzyczasie T. wraca do stołu z toalety i słyszy tylko ostatnie zdanie.
T: A co? No pokaż.

JEB!


T. dostał z otwartej dłoni w twarz ...

Garbage Collector

R. wstał od stołu i poszedł do toalety.
K: Nawet R. w końcu poszedł się odlać.
I: R. nie idzie się odlać. On idzie uruchomić Garbage Collector.

piątek, 21 maja 2010

Poranna kawka

R: To co idziemy pracować?
T: Idziemy. K znowu będzie na mnie krzyczał, że nic nie robię. Normalnie gorzej niż I!
R: Przy I. się przynajmniej nie boisz, że Ci przypierdoli.

(K = 2 x I) ;)

piątek, 14 maja 2010

Nowa kuchnia

Po wczorajszym wpisie I. dowiedział się, że cała firma jego dziewczyny czyta korpo kuchnię... K: Dwuosobowa?
I: Nie, cztero.
A: I co też będą zakładać bloga?
T: Nie. Stwierdzili, że najpierw zbudują sobie kuchnię :)

Palce, mysz i www

R: demotywatory.pl nie działajom - najbardziej demotywujący demot od początku tego serwisu
K: działa za to http://www.dobroni.pl/index.php DO BRONI PL!! :D
R: inna strona, którą trzeba 30 sekund scrollować myszą, żeby dojść do końca?
K: jak masz krótkie palca to nawet 40 sekund :]
R: to bardziej zależy od rozmairu kółka niż palca, no chyba że scrollujesz całą powierzchnią, przesuwając dłoń w stosunku do położenia myszki, a nie tylko wykonując ruch zaczepno haczykowaty koniuszkiem palca

czwartek, 13 maja 2010

Filozofia

Po wypełnieniu, poprzedniego dnia, plecaka A pogniecionymi kulami papieru i wydrukowanymi grubymi dokumentacjami - rozmowa o plecaku, a potem literaturze...
A: Trzymam tam (w plecaku) "Inne pieśni" Dukaja, dobra książka, lubię tę jego pseudofilozofie...
K (z dumą w głosie, że poważniejsza proza): Tak? A ja mam dziś w plecaku "Krytykę Rozumu" Kanta
A: O stary! No to powodzenia, czytałeś?
I (poważnie): A ja czytam książkę o indianach...
Wszyscy: śmiech
A: No to rzeczywiście wyskoczyłeś poziomem nad tego Kanta! Szkoda, że jeszcze Kaczorem Donaldem się nie pochwaliłeś!

środa, 5 maja 2010

Chorobowe

Tytułem wstępu: R. zazwyczaj zastępuje I. w czasie jego nieobecności.

I. przychodzi do kuchni z grobową miną, grzeje sobie wodę, nalewa do plastikowego kubeczka, wyciąga z kieszeni Fervexa, wsypuje i zaczyna mieszać.

R. do I: Weź mnie nie wkurwiaj!